Udana inauguracja sezonu dla Gryf Słupsk S.A.

Bardzo dobrze rozpoczęliśmy zmagania w  rozgrywkach czwartej ligi pomorskiej. W pierwszej kolejce zwyciężyliśmy z beniaminkiem Wdą Lipusz 4:1 po bramkach Damiana Tofila, Łukasza Stasiaka oraz dwóch trafieniach Fabiana Sowińskiego.

Od początku spotkania gra prowadzona była  w środku pola z większym posiadaniem piłki przez nasz zespół. Gryfici oddali dwa niecelne strzały i byli zespołem optycznie lepszym. Z upływającym czasu nasze akcje były coraz groźniejsze. W 13 min spotkania sędzia podyktował rzut wolny w odległości 17 metrów od bramki za zagranie piłki ręką przez zawodnika z Lipusza. Do wolnego podszedł  Damian Tofil i pewnym strzałem w długi róg bramki otowrzył wynik spotkania na 0:1. Obraz gry nie zmienił się po strzeleniu gola nadal więcej się utrzymywaliśmy przy piłce i zagrażaliśmy bramce gospodarzy. Po jednym z takich ataków i strzale Fabiana Sowińskiego obronca Wdy broni bramki ręką za co sędzia pokazuje mu czerwoną kartkę i dyktuje rzut karny. Podwyższamy wynik za sprawą Łukasza Stasiaka. Do końca pierwszej połowy jest ok. 15 min. a my nie ustajemy w atakach. Lewą stroną atakuje Tomasz Piekarski mija na pełnej szybkości dwóch zawodników i dogrywa do Damiana Tofila a ten strzela i piłka mija bramkę blisko lewego słupka. Drużyna z Lipusza w tej części gry miała jedną dogodną sytuacje, po której piłka mija minimalnie prawy słupek bramki bronionej przez Mirosława Dybowskiego.

Po przerwie wychodzimy takim samym ustawieniu, natomiast drużyna z Lipusza nie mając nic do stracenia coraz śmielej zaczyna atakować naszą bramkę. Słupek, poprzeczka i wybijanie piłki z linii bramkowej źle wróżyło dla naszego zespołu. Po jednej sytuacji i dobrym bitym rzucie rożnym piłka ląduje w naszej bramce, a wynik zmienia się na 1:2. Widząc kłopoty naszych zawodników trener Bednarczyk szybko reaguje i do gry wpuszcza Mikołajczyka oraz  Felisiaka, a po chwili na placu gry pojawia się jeszcze Kacper Bednarczyk. Zmiany uspokajają grę, a Gryf odzyskuje kontrolę. Akcje swieżo wprowadzonych zawodników dają efekty w postaci dwóch goli zdobytych przez Fabiana Sowińskiego, który ustala wynik spotkania na 1:4.