To był mecz 34

Gryf Słupsk - Zagłębie Konin (08.09.1968)


Dzisiaj znów daleko cofniemy się w czasie. 

Zapewne bardzo wielu, a nawet znakomitej większość dzisiejszych kibiców Gryfa nie było jeszcze na świecie, kiedy piłkarze w czerwono – biało – niebieskich barwach rozgrywali ten mecz. 

Został on rozegrany na początku sierpnia w 1968 roku. 

W ten dzień do Słupska zawitało Zagłębie Konin, aby rozegrać z nami spotkanie w ramach rozgrywek III ligi. 

Zagłębie było w tamtym czasie jedną z lepszych drużyn w tej lidze, a nad Słupię przyjechało w roli wicelidera tabeli. 

Goście byli zdecydowanymi faworytami tej konfrontacji, ze słupskim beniaminkiem. 

Trójkolorowi zupełnie nie przestraszyli się zespołu z Konina i nie zamierzali łatwo oddać pola. 


Pierwsza część meczu upłynęła pod znakiem lekkiej przewagi gości. 

W tym czasie gospodarze grali uważnie w obronie i poświęcali więcej uwagi na to, aby nie stracić bramki, niż na jakieś akcje ofensywne. 

To sprawiło, że po 45 minutach był bezbramkowy remis. 

Pierwszy kwadrans po przerwie wyglądał tak, że to Zagłębie uzyskało bardziej wyraźną przewagę. 

Swoją dobrą grę w tym czasie, koninianie uwieńczyli zdobyciem prowadzenia w 63 minucie. 

Bramkę zdobył Zagórski. 

Kibice Gryfa od pierwszego gwizdka sędziego głośno dopingowali swoich pupili. 


Jednak to co stało się po utracie bramki, godne było odnotowania. 

Strata bramki podziałała na nich wręcz mobilizująco i doping był jeszcze głośniejszy. 

Nie załamali się również piłkarze. 

Właściwie od tego momentu rozpoczął się prawdziwy mecz. 

Żywiołowy doping który się wzmógł, poderwał Gryfitów do walki. 

Czując takie wsparcie z trybun, Gryf szybko przejął całkowicie inicjatywę i przeszedł do frontalnego ataku. 

Na efekty nie trzeba było długo czekać. 

W 69 minucie był rzut rożny dla Gryfa, po którym Jerzy Konopski wyrównał stan meczu. 

Na trybunach stadionu 650 – lecia wybuchła wielka radość. 


Piłkarze poszli za ciosem, zaatakowali z jeszcze większym impetem i zaledwie po kolejnych trzech minutach było już 2:1! Po szybkiej akcji całego zespołu, strzelec pierwszej bramki idealnie zagrał do Karola Respondka, a ten wspaniałym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. 

Na najwyższe noty za swoją grę zasłużyli bez wątpienia obaj zdobywcy bramek oraz Świderski. 

W ekipie Zagłębia najlepiej zaprezentował się były Gryfita, Konstanty Podskoczyj. 

Po meczu piłkarze długo dziękowali kibicom za nieustający doping przez całe 90 minut i odbyła się wielka feta. 

Prasa z kolei rozpisywała się, że to właśnie dzięki swoim fanom, jedenastka Gryfa wzniosła się na wyżyny swoich umiejętności i wygrała całkowicie zasłużenie z czołową drużyną. 


Dzięki zdobytym dwóm kolejnym punktom, zespół awansował na 8 miejsce w tabeli III ligi.

5 kolejka: 08.09.1968, niedziela, godz. 16,oo
Gryf – Zagłębie Konin 2:1 (0:0)
Bramki

  • 0:1 63; Zagórski, 
  • 1:1 69’ Konopski Jerzy, 
  • 2:1 72’ Respondek Karol

Sędziował: Kubicki (Gdańsk)
Widzów: 3 500